logo2_1.jpg

Nasze myśli, zmagania i twórczość odnowi Duch Święty…

Wpisany przez Andrzej Leja   

Dziś  w ramach felietonu chciałbym  zarekomendować księgę  absolutnie wyjątkową,  nie tylko dla miłujących  Boga chrześcijan, ale także (a może przede wszystkim?)  dla tych pogubionych na ścieżce pod tytułem ,,życie”, próbujących z mozołem  odnaleźć  jego sens. Wielu z nich ziemska egzystencja wydaje się być pozostawiona samej sobie, a Bóg zdaje się nie istnieć,  ludzie czynią przecież wiele złego i nic im się nie dzieje. Mogą bluźnić, deklarować, że Bóg jest martwy  i żaden grom z nieba nie spada, co może sprawiać wrażenie, jak gdyby poza światem ziemskim nie było niczego i nikogo. Wielu z nas, widząc jak panoszą się bluźniercy, zdobywający  kolejne  tereny, woła być może słowami Psalmu 44: Dlaczego śpisz, Panie? Przebudź się. Nie odrzucaj na zawsze!  I oto ta ponad 600-stronnicowa księga, która ma siłę metafizycznego tornado,  zaprasza  nas nie tylko do lektury, ale też zmusza, w sensie pozytywnym, do modlitwy.  Jej autorem jest wybitny filozof i teolog,  Romano Guardini, któremu papież Paweł VI proponował czerwoną kardynalska piuskę i biret za zasługi dla  chrześcijańskiej myśli.  (Skromnie nie przyjął). Jego księgę: Bóg, Nasz Pan, Jezus Chrystus powinno się czytać  tak jak proponuje ks. Jan Sochoń:  Dobrze jest ją czytać gdy tuż obok leży Pismo Święte, by można do Niego w każdej chwili zajrzeć, dobrze jest też podczas jej lektury modlić się. Już to pokazuje jak niezwykła to Księga. Może nas zmienić, pomóc nam, gdy upadamy, umocnić naszą wiarę, zasiać w naszej duszy miłość do Boga, chęć Jego poznania, chęć powrotu do Niego, jeśli wciąż przed Nim uciekamy, goniąc za wiatrem i nicością. Niezwykła księga także i dla tych, którzy ciągle jeszcze stoją przed Chrystusem, zamiast być z Nim! Słyszą Go, a nie pojmują. Buntują się przeciwko słowom z Listu do Filipian.  Moja ojczyzna nie jest ,,w niebie”, lecz tu na ziemi. Guardini proponuje odnowę w Duchu Świętym. - Dużo rozważać i myśleć, i starać się o poznanie; walczyć ze swymi wadami, zabiegać o oczyszczenie i cnotę, pomagać bliźniemu, rzetelnie pracować, a także modlić się. Ale samo to nie wystarcza, przekonuje teolog. - Nasze myśli i zmagania, i twórczość, musi ogarnąć sobą i odnowić Duch Święty. Powinniśmy więc  wołać: Odwieczne Źródło, przywiedź mnie do siebie! Duchu Stwórco, przeobraź mnie! … Uprzedzałem, że lektura księgi to jakby ciągła modlitwa. Nie muszę chyba przekonywać, jak bardzo umacnia?!  Musimy  zdać się na Chrystusa. Pewność spojrzenia, solidność własnych osiągnięć, czystość intencji, niezawodność charakteru, rzetelność  ludzkiej czy kulturowej przeszłości;  wszystko to oczywiście jest ważne i ma  znaczenie. Przychodzi jednak chwila, pisze Guardini, gdy trzeba to wszystko wypuścić z rąk.  Stać się chrześcijaninem w pełni, to znaczy: Iść do Chrystusa na jego słowo, zdać się na Niego, ufając Jego poręczeniu!.  Księga Guardiniego powstała jako efekt 4-letniej  refleksji związanej z nabożeństwami w Kaplicy św. Benedyktyna w Berlinie. W centrum  tych religijnych rozważań  znajdował się Chrystus. Guardini poświęcił Jezusowi niemal całe życie. Jak pisze w księdze: Przejęty cudem Wcielenia, nie potrafiłem spoglądać na świat inaczej niż na owoc stwórczej miłości wywiedzionej z Bożej woli. Zachwycała mnie relacja Boga z człowiekiem, o której opowiada Pismo Święte. To z niego czerpał impulsy, by zbliżyć się do Jezusa Chrystusa. Chciał głębiej pojąć  Jego zamysły, by móc szlachetniej żyć. O tym jest ta księga. Obowiązkowa lektura dla tych, którzy wciąż szukają Boga i dla tych, którzy już znaleźli, vulgo: dla wszystkich.  (Romano Guardini,  Bóg, nasz Pan, Jezus Chrystus,  Fronda 2018, str. 647)

Andrzej Leja

 
Tu jesteś: Parafia Felietony Nasze myśli, zmagania i twórczość odnowi Duch Święty…
stat4u